27.08.2009...4:46

Ghostbusters

Ghostbusters to jest jednak nieśmiertelne dzieło, plazirek prawdziwy!

Po pierwsze, Bill Murray jako dr Peter Venkman. Mnie wygląda na to, że rola Murray’a wiele ma z w sobie z Johna Belushi. Przy czym Murray to nie kopia tylko bardzo udane, twórcze rozwinięcie. Generalnie Ghostbusters reprezentuje ten nieprzesadnie napięty sposób łączenia prawdopodobnego z nieprawdopodobnym, który bardzo lubie w Blues Brothers.

Zresztą sprawdziłem, moją spiskową teorię podziela Wikipedia. Stoi tam napisane, iż Dan Aykroyd (współtwórca scenariusza) miał Belushiego na uwadze pisząc Venkmana. Rzekomo Aykroyd zwykł żartować, iz zielony duch z Ghostbusters ma osobowość Belushiego. Dodałbym, że Belushiego z Animal House.

Po drugie, uber-świetne efekty specjalne. Piszę to całkiem serio. W dodatkach do DVD jest mini-reportaż z czasów premiery filmu. I tam powiedziane jest wyraźnie: najlepszej jakości efekty, jakie kino widziało do tej pory. Oczywiście, tamta pora to rok 1984. Protonowe wiązki wyrzucane z protonowych plecaków Duchołapów (właściwie lepiej byłoby Łapiduchy, ale takie pojęcie niestety już istnieje i jest chwilowo zajęte) są nie do pobicia. Zgoda, że dzisiaj to jest już efekt specjalny ze szkicownika dziadunia. Ale za to nie do pomylenia z czymkolwiek innym w kinie.

Zresztą, film ów w zachodniej cywilizacji śmierci jest filmem ikonicznym. We właściwym znaczeniu tego słowa. Koszulki z logo Ghostbusters chodzą po mieście tak samo często, jak koszulki z Nirvaną, czy Reservoir Dogs. Znaczy się, pierwszoligowa ikona popkultury, prawda?

Jednak najsmaczniejszy kąsek z Ghostbusters postanowiłem sobie odłożyć na zaś. Ażeby uwarzyć z niego osobną notkę, w nieodległej przyszłości.

/hlb/

Ło Matko Buzka! Nikt już nie pamięta dziś tego klipa. Nikt! Ani wy, ani ja, ani Roy Parker Jr.

24 komentarzy

  • I tu sie mylicie hlb…pamietam i ogladam dość czesto…śmiezno zabawny jest i już.

  • Klip jest błogi, widziałem go na długo przed filmem, żeby było śmieszniej. Z niewiadomych przyczyn kojarzy mi się z tym:

  • @brunorc,

    Hesus Krystos, na twoje skojarzenia chyba będzie dodatkowy filtr potrzebny, hehe. No ser, ale podkleiłem cie tego komcia, żeby było widać.

    Żeby się tubka sparsowała musi być tak:
    1. otwierasz nawias [
    2. piszesz w tym nawiasie : youtube=url_do_tubki
    3. zamykasz nawias ].
    4. ????
    5. profit!!!

    A żeby nie było to niech kupa się kupą odciska:

  • Hmm… no to zobaczmy, jak się parsuje.

    (Sam zacząłeś…)

  • @brunorc,

    LEZYSZ! RZUCE W CIEBIE GWIAZDKA!

  • i qpa….pospiech i wtopa
    :(
    hlb…prosze popraw!

  • naprawiłem. po nawiasie musi być youtube= dopiero url i nawias zamykajacy.

    też miałem po to sięgnąć:) ale nie chciałem uzywać broni zakazanej konwencjami…

  • chrzanić konwencje…cel uświęca środki… ;)

  • by zakończyć ten konflikt zbrojny, nieco nowocześniejsza śmiertelna broń…

    Na zajutrz pustka…

  • heimdall.laik :
    chrzanić konwencje…cel uświęca środki… ;)

    ponieważ użyłeś w sposób niesportowy Gazebo z akcentem polskim zmuszony jestem odpowiedzieć czymś co dla mnie jest odpowiednikiem min przeciwpiechotnych. paskudna sprawa…

  • onieonie, shazza się nie liczy, bo shazza to inna epoka..

  • And now, you die

  • Skoda na wodę jest super, ale niestety, w piłce nożnej szpady są zabronione, panowie. Trzeba walczyć z klasą, o:

    Swoją drogą to ciekawe, że ta gitara Dietera Bohlena brzmi zupełnie inaczej niż ta z The Clash czy The Who.

  • @blackops:

    No, now YOU die:

    (Dobrze, że się przypomniałeś, zaczynam wysyłać)

  • Panowie, nie mieszajmy pomyslowosci z kradzieżą! trzeba będzie zacząć od nowa, przwie jak malowanie polskiej ‘oleololeole’ flagi na drawballu. moało być tak: teledyski z lat 1982-1989, zaliczające się ściśle do tego, czym mógłby nas załatwić Krzystof Szewczyk w swojej wideotece.

    więc taaak: modern talking się liczy ale muppety srednio, hehe. a mashupy to wcale, bo to inna epoka:).

    to jest idealny przykład, leżycie panowie:

  • nikt nie lezy…to był taktyczny odwrót, majacy na celu wprowadzic przeciwnika w blad…dac czas na sciagniecie posilkow…i kontratak. kwiczycie Panowie!!!

  • a to w celu dobicia uciekajacych resztek oddziałow wroga:

  • Czy “Ogniste flamy” śpiewa Muniek Staszczyk?

    Wiem, mogłem newerendinga, ale to napisali spece z Tangerine Dream, tak BTW.

  • A skoro już przy supergrupach jesteśmy, to absolutnie nierdzewny klasyk gatunku:

  • Fakt że “dont answer me” to rzeczywiscie nierdzewna bron….

  • Bardzo przepraszam, ale wpadłem w trans i wspomnienia przemówiły…

  • Cholera, chciałem Petulą Clark zagrać, ale to starsze niż reguły.


Komentarze zablokowane.