Zadzwoniła raz do mnie dziewczyna, żebym koniecznie do niej przyszedł, bo u niej nikogo nie będzie w domu. No to poszedłem. Pukam i pukam. I okazało się, że miała rację. Nikogo nie było w domu.
To stary skecz Rodneya Dangerfielda. Nowych nie będzie, autor już nie żyje. Jeśli ktoś z was jeszcze pamięta Dangerfielda, to chyba tylko z filmu Natural Born Killers. Zagrał tam małą rólkę taty Juliette Lewis. Chociaż ten film też pewnie wydaje się dzisiaj stary i nawet wasze mamy go sobie wcale nie przypominają.
Ale dzisiejsza Notka o Niczym nie jest poświęcona starości i towarzyszącym jej zanikom pamięci. Jest ona poświęcona nieszczęśliwej miłości. Temu, jaka to niebezpieczna dla zdrowia i reputacji może być zabawa, taka nieszczęsliwa miłość.
A zakochać się nieszczęśliwie można praktycznie w każdym wieku. Na przykład pewna starsza pani z Łodzi, Pani Aleksandra, zakochała się bez wzajemności mając lat 75! Obiektem jej miłości była Pani Gizela, sąsiadka z bloku, młodsza od niej o 30 lat.
Widać Pani Aleksandra jest akurat w tym okresie swojego życia, kiedy niektórym zdarza się poszukiwać młodej dupy. Tak jak niedawny bohater innej mojej Notki o Niczym – Pan Kazik z Londynu.
Plan miłosny Pani Aleksandry był prosty. Prawie jak plan nastoletniego użytknownia portalu Fotka.pl: dwuosobowe party na chacie i butelka wina, a kiedy foczka się nadoi, to sie ją wyłuska z bielizny…
I tu właśnie zaczyna się dramat nieszczęśliwej miłości. Pani Gizela wino wypiła, ale poczuła się gwałcona podczas wyłuskiwania z bielizny. Gdyby to była miłość szczęśliwa, nigdy byśmy o niej nie usłyszeli. Sąsiadki miziałyby się w zaciszu swojego bloku.
Ale to była miłość nieszczęśliwa. I ten drobny szczegół spowodował iż losem obu pań, tej gwałcącej i tej gwałconej, zainteresował się Superexpress. Dziennik opisał wszystko w wielce zgrabnym artykule, zaczynającym się mniej więcej tak:
Zamiast modlić się, robić na drutach, pichcić i oglądać seriale w telewizji, staruszka planowała, jak by tu dorwać i wykorzystać seksualnie swoją atrakcyjną i o 30 lat młodszą sąsiadkę Gizelę K
Nie wiem skąd redakcji przyszło do głowy, że Pani Aleksandra powinna się modlić zamiast gwałcić. Nie wiem, czy redaktorzy w Superexpressie gwałcą i modlą się równie gorliwie, żeby umieć powiedzieć co jest lepsze.
Swoją drogą, koncept iżby modlenie się, robienie na drutach, pichcenie i oglądanie seriali było jedynie słuszne dla staruszki zalatuje mi zwykłym przesądem, albo i ejdżyzmem! Ja jestem od Pani Aleksandry młodszy o połowę, a bardzo lubię robić te wszystkie rzeczy, które Superexpress zarezerwował wyłącznie dla staruszki.
No, może minus modlenie się. Bo u mnie w szkole nie było religii, to nie umiem. I może jeszcze minus robienie na drutach – bo mi słabo wychodzi. Ale pichcenie i seriale, jak najbardziej!
Z drugiej strony może Pani Aleksandra to wyluzowana staruszka. Nie pichci, bo jada na mieście. Nie modli się, bo woli parady równości. I nie ogląda telewizji, bo siedzi w internecie. To ostatnie jest nawet całkiem prawdopodobne. Superexpress wspomina, że Pani Aleksandra wrzuciła pigułkę gwałtu do szklanki Pani Gizeli.
A skąd staruszka mogła taką tabletkę dostać. No pewnie, że nie w aptece na emerycką receptę! Najprawdopodobniej z internetu! Kupiła na eBayu, albo na jakimś niszowym forum dla atletów.
Może na tym, gdzie Mariusz Pudzianowski kupuje kosmetyki optycznie powiększające obwód bicepsa. W końcu to wszystko jest dla ludzi – jak powiedział pewien chiński producent mleka z melaminą.
6 komentarzy
06.03.2009 o 1:01
Dobre, panie, bardzo dobre :).
09.03.2009 o 12:01
Hlb, a nie ma takich tabletek gwałtu dla facetów? No wiesz, żeby mi się chciało ruchać? Zaznaczam, że nie chodzi mi wcale o viagrę. Bo mi chodzi o takie uczuciowe i emocjonalne rzeczy. Żebym się zakochał, tak jak ten Kaziu w Izabeli.
09.03.2009 o 11:58
proces, problem polega na tym, ze ponoć po takich tabletkach człowiek staje się bezwolny, a kiedy go gwałcą, to potem nic nie pamięta.
nie wiem czy dokładnie o to ci chodziło…
11.03.2009 o 4:11
dobre.
pozdrawiam
07.05.2009 o 12:22
isthatyourblood
Muszę zapytac jak wpadles na pomysl z takim durnym nickiem, moze pobierales specjalne nauki? masz talent, nie ma co.
Pozdrawiam
07.05.2009 o 12:26
narkotyki są złe
Komentarze zablokowane.