Strona główna > Notki z Undergroundu > Pogrzeb Fatboy Slim

Pogrzeb Fatboy Slim

08.07.2008 hlb

Festiwal O2 Wireless w Hyde Parku. Sobota, czyli dzien trzeci, fatbojslimowy. Prawie dwie godziny bez przerwy, po calym dniu innych atrakcji. Pieknie, duzo kolorowo.

No, ale kiedy patrzy sie spod sceny, popijajac piwo, to widac od razu, jak bardzo electronica stala sie passe w ostatnich kilku latach. Ten koncert Fatboy Slim moglby sie odbyc 10 lat temu i nikt nie zauwazylby roznicy. I nie, zebym sie zle bawil. Bawilem sie bardzo dobrze. Zawsze dobrze bawie sie na pogrzebach…

I nie slucham zadnych protestow na ten temat, bo ja kocham syntetyczna muzyke. Bo ja pamietam premiere Orbital w MTV sto lat temu. Bo ja pamietam pierwsze dwa X-mixy, ten van Dyka i ten Garniera. Bo ja Chemical Brothers czy The Prodigy, pamietam od pierwszego singla. Bo ja znam Future Sound of London on czasow Accelerator. A Goldiego pamietam, jak jeszcze wszystkie zeby mial zlote.

Bo Fatboy Slim znalem juz wtedy, kiedy on Fatbojslimem jeszcze wcale nie byl.  Normanem Cookiem on wtedy byl z zespolu The Husemartins. I pamietam, jak The Housemartins probowali nam ukrasc Gwiazdke w roku 1986 nagrywajac ten oto ponizszy kowerek.

  1. 08.07.2008 o 5:38 | #1

    bardzo passe bardzo…. była zawsze :)

  2. public_enemy
    08.07.2008 o 7:27 | #2

    no widzę że gusta muzyczne mamy całkiem podobne :) A najbardziej to mi brak Orbitala…

  3. 08.07.2008 o 8:25 | #3

    Dobrze być tak “pamiętliwym” :P
    Ja miałem sporą dziurę czasową w słuchaniu i graniu muzyki, ale to mas też swój urok – odkrywam wszystko na nowo :P

  4. pajeczaki
    08.07.2008 o 10:10 | #4

    to cios w samo serce :]
    generalnie lubie czady, ale to co wymieniasz – miod na moje serce. Future Sound of London kocham bezkrytycznie, szczegolnie ISDN … no.
    a wlasnie – bylam na Chemical Brothers na opener. moze to byla ostatnia chwila, zeby warto bylo zobaczyc to widowisko na zywo… bo za chwile to juz tylko zblaz i passe.. ;)

  5. hlb
    08.07.2008 o 10:59 | #5

    @skem:
    ach to pieknie ze ten temat sie pojawia, bo mialem juz o tym napisac notke jais czas temu. bedzie pewnie w przyszlym tygodniu – bo sie musze skupic i do niej zabrac:).

    @public_enemy:
    a ja niedawno widzialem koncert paula hartnolla bez drugiego hartnolla. no i troche pozostalem z niedosytem, bo jednak orbital musi byc w komplecie, zeby byl naprawde dobry.

    @Darek:
    ja wlasnie dlatego pamietam, ze lubie re-odkrywac:)

    @pajeczaki:
    no jest to niestety muzyka piekna, ale nic sie w niej nowego nie dzieje ostatnio. mysle ze za kilka lat (dwa/trzy) bedzie revival. bo wszystko kolem sie toczy, na szczescie.

Komentarze zablokowane.