Strona główna > Notki z Undergroundu > Kryzys tozsamosci Procesa Siodmego

Kryzys tozsamosci Procesa Siodmego

04.04.2008 hlb

A dzisiaj praktyczny przykład do ostatniego wykładu, tego w którym przedstawiałem teorię blogowego błogostanu polskiego internetu. Blogogwiazda Proces Siódmy (nibyOscar za kulturę, liczne nominacje Akademii, plotka mówi ze dostałby Order Orła Białego, ale prezydent blokuje) ma kryzys tożsamości. Prawie jak Romit Raj – też gwiazda, tyle że z prawdziwego Bollywood, indianskiego.

Procesa Siódmego dręczy podejrzenie, że ludzie kiedy wchodzą do internetu, to nie są tam sobą, tylko nie-sobą. Że może nawet fantazjują na swój temat. A niektorzy sa tak niebezpieczni, że desperacko podają prawde o sobie. I mu sie to kojarzy z hipoteza:

Mam nieodparte skojarzenie z takim hipotetycznym, acz prawdopodobnym realnym zdarzeniem: Wchodzę do wielkiej restauracji i mówię, oznajmiam na głos, by wszyscy usłyszeli: nazywam się Edek Golasiński, urodziłem się na Śląsku, a moja żona jest czarnoskórą Żydówką, feministką. No i kibicuje zespołowi Benfica Psia Wólka. Moja matka jest blondynką, a ojciec muzułmaninem. Od tej pory jeśli ktoś opowie dowcip o Ślązakach, obrazi mnie i podam go do sądu.

Nie sadze, zeby Proces Siódmy pisał, dajmy na to, o Azraelu Kubackim. Tym, który jest jak święty Franciszek z PPSu, co calkiem nagi i bosonogi ruszył w świat uczyć o sprawiedliwosci spolecznej  i gadać do prawicowych kwiatków.

Wiara Azraela w nadejscie Krolestwa Niebieskiego na lewicy jest tak szczera, że tylko głupi móglby go podejrzewać o zmyślanie. A Proces Siódmy może nie jest nazbyt zwiezły przy tworzeniu hipotez, ale nie jest na pewno głupi.

Zatem, ergo, wiec… kogo, kogo on widzial w tej swojej restauracji? Mania prześladowcza podpowiada mi, ze przegladal mojego bloga. Czytal o moim fajnym zyciu, przygladal się mojemu niesamowitemu intelektowi oraz niezwykłemu ego. A potem po prostu nie wierzył, żebym mógł być taki fajny, jak to przedstawiam.

Jeśli tak, sympatyczny procesie, to niestety. Bo w realu jestem nawet fajniejszy.

Ale nie bawmy sie w dlugie analizy jeszcze dluzszych hipotez, kiedy można pojechać prosto ad personam. Proces pisze: w wirtualną przestrzeń dajemy tyle, ile sami zdecydujemy. O mój niewierzący boże! Toz to jest odkrycie, które wypada zgłosić do Wikipedii pod hasło: czwarta zasada termodynamiki internetowej.

Musze ja zrozumiec i znalezc zastosowanie…

  1. dana78
    04.04.2008 o 2:32 | #1

    To jest chamski atak. Jeżeli nie rozumiesz o czym ten człowiek pisze, to nie czytaj jego bloga, proste. Tą nagrodę za coś dostał i widać u Ciebie na blogu tego nie masz. To jest taka zwyka zawiść.

  2. 04.04.2008 o 2:34 | #2

    Osobiscie mysle, ze on moze pisac o Jacku Kurskim. Bardzo dlugo sie zastanawialem, jak Jacek i Jaroslaw moga ze soba rozmawiac przy swiatecznym stole, az zgadlem. Jacek to piata kolumna :P

  3. charmee
    04.04.2008 o 2:50 | #3
  4. 04.04.2008 o 4:11 | #4

    Dobry tekst :)

  5. 04.04.2008 o 4:27 | #5

    Oczywiście chodzi mi tekst “hlb”.

  6. 04.04.2008 o 5:39 | #6

    No masz, już nie męcz kichy. Nie płacz jak baba, ze nikt Cię nie czyta. Nie popieram nieużywania polskich znaków. Zbędny szpan.
    A Ty Moon to każdemu kadzisz, pusta bździągwo. Skąd się takie nudziary biorą, no skąd? Miałaś się stąd wyprowadzać, nie? Co za idiotka, a niech mnie! Na każdym blogu musi nasrać.

  7. charmee
    04.04.2008 o 6:08 | #7

    Boszzz…niedługo otworzę barek, a tam zamiast campari – Proces SiUdmy…
    Moon, wyluzuj, sama prowokujesz do “sztrzyżenia z ciebie wełny”…

  8. 04.04.2008 o 8:28 | #8

    Proces wygrał główną nagrodę w kategorii “Kultura” czy coś takiego, i zaprezentował tu prawdziwą kulturę…
    Nie kadzę każdemu, prowokatorze. Nie oceniaj ludzi, których zupełnie nie znasz.

  9. 04.04.2008 o 8:32 | #9

    Wszystkich chciałbyś, Proces, stąd przegonić, aby wszędzie być na pierwszym miejscu i zgarniać nowe nagrody :|

  10. karambol
    04.04.2008 o 9:18 | #10

    To co ten Proces7 wypisuje tutaj w komentrzach i tam u siebie na blogu to jest bełkot. On w ogóle nie zrozumiał co ty napisałeś i na prawde myśli że chodzi Ci o Azraela. Czy poważnie ten jego blog jest taki chętnie czytany? To są tylko takie długie ględzenia bez ładu i składu i może on po prostu ma kolegów w gazetach, którzy go lansują. Układzik?

  11. opornik4
    05.04.2008 o 1:17 | #11

    W wirtualu mozna sie rowniez dosc ciekawie zaprzyjaznic
    i przeniesc te kontakty w real.
    Jestem chrzescijanka-katoliczka,na forach poznalam
    kilku fajnych ludzi w tym niewierzaca Zydowke i wierzacego zyda.Potrafimy przegadac noca (mieszka w USA) kilka
    godzin,o Bogu rowniez,swietnie sie rozumiemy
    - mamy wrazenie,iz znamy sie juz kilka lat.
    Autora tego bloga,dopiero niedawno trafilam
    - fakt,gosciu troche niezglebionym jest.

  12. hlb
    05.04.2008 o 11:37 | #12

    dana78:
    sluszna uwaga z twojej strony: nie rozumiem o czym ten czlowiek pisze

    Oliveira:
    to moze byc dobry trop. zapytamy autora?

    charmee:
    1. widac z tego kazdy pikus ma swojego pikusia i nie ma takiego pikusia, zeby nie mozna bylo znalezc jeszcze mniejszego:)
    2. co za przykra niespodzianka i jakie rozczarowanie ze strony barku…

    Moon:
    1. alez, prosze jak zawsze sluze z przyjemnoscia:)
    2. musi, teraz do kultury z lapanki w polsce biora…

    procesVII:
    mam – ale co mam? mozesz jasniej?
    a przy okazji Oliveira ma pewne sugestie co ty mozesz miewac na mysli. czy zgadl? ciekaw jestem bo obstawilem ze nie zgadl i chce wiedziec czy wygralem.

    karambol:
    gdybys sie nie pojawil i nie napisal swojego komentarza musialbym cie wymislic:)

    opornik4:
    przenoszenie kontaktow w real jest jak przenoszenie gronkowca przez sline – wystrzegam sie i nikomu nie polecam. poza tym najbardziej na swiecie nie lubie sie zaprzyjazniac. az mnie mdli kiedy pomysle, ze ktos moglby sie ze mna przjaznic :)

  13. opornik4
    05.04.2008 o 2:20 | #13

    -hlb napisal:

    “najbardziej na swiecie nie lubie sie zaprzyjazniac. az mnie mdli kiedy pomysle, ze ktos moglby sie ze mna przjaznic ”

    Tos biedny,nieszczesliwy czlowiek jest.
    Ja tam wole miec wokol siebie przyjaciol,anizeli wrogow.
    Recepta jest prosta – ufac ludziom i byc do nich pozytywnie
    nastwionym.

    Przy okazji dodam,iz przyjazn z jedna osoba
    (poznany na forum Erec) – bardzo mnie duchowo ubogaca.
    On zyd,ja chrzescijanka – potrafimy sie pieknie spotykac
    na wspolnej plaszczyznie.
    On sam,napisal zreszta o tym na forum GW.
    Przyznaje,zrobil mi piekny prezent Wielkanocny.

  14. 05.04.2008 o 2:57 | #14

    A fuj, pisac o procesie?? A po co sie w gownie babrac?

  15. hlb
    05.04.2008 o 5:38 | #15

    @opornik4:

    nie zrozumialas mojego dowcipu – po prostu chodzilo o to ze chetnie sie przyjaznie z ludzmi ktorzy maja poczucie humoru…

    @evita_duarte:
    to bardzo interesujace spojrzenie na te sprawe :) :)

  16. opornik4
    05.04.2008 o 6:46 | #16

    Zarowno “glebia” Twoich tekstow,jak i swoiste poczucie humoru – nieodparcie kojarza mi sie z gosciem zacytowanym ponizej.
    Radze nad soba popracowac – bo jak on skonczysz.
    A konczyl zycie naprawde paskudnie.

    ” Czy noc coraz bardziej nie zaczyna otaczać nas ze wszystkich stron? Czy nie potrzebujemy zapalać świec z rana? Czy jeszcze nie dotarły do nas odgłosy grabarzy grzebiących Boga? Czy nie poczuliśmy jeszcze tego boskiego rozkładu. Bóg także może się rozkładać. Bóg umarł. Bóg pozostaje martwy. I to właśnie my go zabiliśmy. [ ] …Czyż my sami nie powinniśmy się teraz stać bogami, by być godnymi naszego czynu.”

    Friedrich Nietzsche

  17. hlb
    05.04.2008 o 6:53 | #17

    @opornik4:

    to wielki komplement, ale komplementem mnie nie kupisz.

  18. opornik4
    05.04.2008 o 10:17 | #18

    Poczytamy,zobaczymy:)

  19. hlb
    06.04.2008 o 10:43 | #19

    @opornik:
    zapraszam. czynne o kazdej porze dnia i nocy, chociaz personel niemrawy i opryskliwy:)

  20. 08.04.2008 o 10:49 | #20

    Jak to nikt nie czyta hlb? Ja go kurwa czytam i z miejsca ma przez to +5 do oglądalności.

    Poszli!

  21. hlb
    08.04.2008 o 2:13 | #21

    @c y n i k:

    jak to +5? po piec razy czytasz, kazda notke? :)

  22. 08.04.2008 o 2:31 | #22

    Nie, ale moje ego zajmuje pięć siedzeń, pięć dysków, pięć serwerów. ;)

Komentarze zablokowane.