Strona główna > Euromason II > Spieprzaj dziadu!

Spieprzaj dziadu!

22.10.2007 hlb

Trzeba było widzieć te tłumy przed konsulatem w Londynie w dniu głosowania! Przeważnie dwudziestoparolatków, czasem i godzinę jadacych do punktu wyborczego. Stojących w kolejce na zimnie przez następne dwie-trzy godziny. Przyjechali i cierpliwie czekali tylko na to, żeby w to sympatyczne niedzielne popoludnie przekazac Panu Prezesowi Kaczyńskiemu jedną, którtka wiadomość.

Była to wiadomość mnie więcej taka, parafrazujac słowa Jego Brata, obecnie zatrudnionego na stanowisku Prezydent RP:

Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu z natury nieudolnych osób posady rządowe w IV RP były punktem docelowym w poszukiwaniu lepszego życia. Emigracja zdaje sobie z tego sprawe i nie unika odpowiedzialności.

Kiedy wreszcie przyszła Pani Małżonki i moja kolej, kiedy wreszcie znależliśmy się wewnątrz konsulatu, był tam taki tłok, że ludzie nie czekali nawet na wolne miejsca w kabinach. Nie przejmowali się prywatnością, czy nie prywatnością, aktu głosowania. I tak wszyscy skreślali podobnie. Oddawali swój głos oparci o ścianę, parapet, o innych skreślających, nawet o samą urnę.

Nie pamietam takich wyborow od lat. A wiem co piszę, bo wiele wyborów pamiętam.

  1. 22.10.2007 o 10:36 | #1

    Brzmi jak relacja z Hagi, chociaż my staliśmy tylko jakieś 20 minut :)

  2. mrcog
    22.10.2007 o 11:41 | #2

    dokładnie tak było, sam skreślałem na kolanie, uroku sytuacji dodawał Marcinkiewicz stojąc za nami w tej samej kolejce (nie krzyczał YES YES YES tym razem)

  3. mattek
    22.10.2007 o 1:15 | #3

    Mnie te tlumy mlodych przy urnach z jednej strony ciesza, z drugiej zas po raz kolejny okazuje sie, ze Polacy wola zrywy niz codzienna prace na rzecz demokracji. Ciekawe ile z tej “troski” zostanie przy nastepnych wyborach. Nie moge sie oprzec porownanu do tego co dzialo sie po smeirci JP2. SMSy, lancuszki, sruszki, nocne palenie swiec i inne cuda na kiju. Wszyscy strasznie przejeci i tacy dobrzy. A na co dzien chamstwo i typowo-polackie kopanie dolkow.

  4. 22.10.2007 o 2:01 | #4

    Oliveira:

    20 minut to jest nic! Czekanie ponizej godziny nie podpada pod kombatanctwo.

    mrcog:

    Marcinkiewicz moze byc zadowolony ze nie stal przede mna, bo musialby krzyczec cale dwie godziny: NO, NO, NO. :)

    mattek:

    swieta prawda. ale zobaczyc glupia mine kaczynskiego – BEZCENNE.

  5. 23.10.2007 o 10:41 | #5

    Zapraszam do zadawania pytań panu DONALDOWI.
    Panu Donaldowi trzeba pomóc! Trzeba, by w ogromie zajęć nie zapomniał co OBIECAŁ.

    http://cudpanadonaldatuska.wordpress.com/

    Zapraszam!

  6. 23.10.2007 o 2:11 | #6

    a ten Zły Tatuś nie chce mnie zabrać do irlandji…

Komentarze zablokowane.