Zauwazyłem bardzo modne słowo w obecnej kampanii wyborczej. To słowo brzmi: emigranci. I zaraz przypomniala mi pewna scenka z filmu Brunet wieczorową porą. Pamiętacie to, na pewno to znacie.
Wycieczka szkolna wrzuca pieniążki do fontanny, bo jak mowi tracycja, kto wrzuci, ten tu wróci. Jeden uczen nie wrzuca, co zauwaza Himilsbach.
Jesli dokładnie nie przypominacie sobie wymiany zdań z owej scenki, to sobie obejrzyjcie jutubke na koncu wpisu (scena jest w trzeciej minucie). Tam jest zawarta odpowiedź na pytanie, dlaczego nie dorzucałem swoich trzech groszy do kampanii wyborczej. I dlaczego wbrew wcześniejszym tendencjom, coraz mniej dorzucam do ogolnointernetowego magla na temat polskiej polityki.
A wracając do mody na emigrantów w obecnej kampanii, to akceptuję zagrywki takie, jak wizyta Tuska w londynskim Tesco. Adresatem tej wzruszającej scenki telewizyjnej były w istocie rodziny emigrantów mieszkające w Polsce, nie sami emigranci. To taki obrazek nakierowany na emocje. Jak matka z dzieckiem, albo rolnik w zbożu. Moge nawet na to przystać, mogę powiedzieć OK.
Za to mędrcy z PiSu zdaje się biorą bardziej na poważnie to, co powiadaja na temat emigrantow. To co wybajdurzyli sami na temat ich losu i ich pragnien, planow, aspiracji. Wobec tej postawy przepełnionej zrozumieniem świata nie pozostaje mi nic innego, jak opowiedzieć mędrcom z PiSu krótką historią z życia wziętą. Bedzie to historia o nieudacznikach opuszczajacych Polskę. Najpewniej tych, o których wspominał niedawno Pan Prezydent, z calego PiSu najbystrzejszy i najmędrszy.
Otoz, to my dwoje, Pani Małżonka i ja, jesteśmy tymi nieudacznikami, których wstydził się Pan Prezydent w swojej publicznej wypowiedzi. Do Londynu przenieśliśmy się półtora roku temu. Wzięlismy całe nasze oszczędności, wsiedliśmy w rejsowy samolot British Airways, wylądowalśimy. Najpierw wynajęliśmy hotel, potem poszło.
Jedno z nas miało pracę od razu, przed wyjazdem, drugie zaczęło jej szukać już po przyjeździe. Tym drugim byłem ja. Szukałem trzy tygodnie, znalazłem prace za tyle mniej więcej co dostaje miły Pan Prezydent, który nazywa mnie nieudacznikiem. No ale jakoś żyję, ajkoś daję redę z tą jego pinią o mnie.
Zaczeliśmy nasze życie od nowa, od zera. Nie mieliśmy ukladów w tutejszej w parafii. Nie dostaliśmy becikowego od tutejszego rządu, ani obietnicy mieszkania od lokalnej partii. Mieliśmy tylko to, co w głowach i w sercach, co umieliśmy i czego chcieliśmy. A co Polsce nigdy nie pozwalało nam żyć, tak jak uważaliśmy, że żyć zasługujemy.
Ludzie dookoła cenia nas i lubią. Nikomu nie przeszkadza, kim jesteśmy, skąd przyjechaliśmy. Nie osądzają nas po tym, czy chodzimy do kościola, co jemy i na kogo głosujemy. I nie obchodzi ich, czy dziadek był w AK, czy w UPA, czy raczej w Wehrmachcie.
W Polsce byliśmy dla władzy tylko wyksztalciuchami i zomowcami, normalnym bólem w dupie. Tutaj jesteśmy szanowanymi specjalistamie, klasą średnią, której władza stara się nie drażnić, bo płacimy na nich niemałe podatki.
Zgoda, ze jednym emigrantom wiedzie się w Wielkiej Brytanii lepiej, innym tylko dobrze, albo i przeciętnie. Zgoda, że jestem tendencyjny, bo ja po prostu nie lubię tego polskiego narodowo-religijnego nadętego balona. Zgoda, że nie mam żadnego respektu dla niczego, bo ja z natury żadnym oszołomom nie podaję nawet nogi. I zgoda, że gdyby nie rzadził PiS to i tak bym z Polski wyjechał.
To wszystko prawda. Ale przygladam się czasem na ulicach Londynu dziewczętom i chłopcom z polskich małych miast, ze wsi. I widzę ludzi, którzy przyjechali za wpierw za jakimkolwiek kawałkiem chleba, ale teraz robia coraz śmielsze plany. Maja już tutaj przyjaciół. Posyłają dzieci do szkoły. Kupują domy. Pytani jeszcze mowią o powrocie. Ale nie mowia, kiedy to mialoby nastapić. Ich życie jest tutaj.
Bo tak naprawde co czeka na nich, jeśli wezmą swoje brytyjskie oszczędności, wsiądą w rejsowy samolot i poleca do Polski zacząć tam nowe życie? Czy Polska jest krajem, do którego emigrant z odleglego kraju mógłby tęsknić, mógłby liczyć że znajdzie w niej to wszystko co my znaleźliśmy tutaj?
Wrócą ci, którzy ugną się pod tęsknotą za rodzina, za znajomymi? I jeśli ugną się pod wpływem gadania polityków, to sami sobie będą winni. Bo taka tęsknota to ciężka sprawa. Ale też wcale nie, aż tak cięzka, żeby dawać posłuch tym propagandowym bzdurom.
Zważwszy, że do wielu miejsc w Polsce wciąż czybciej i wygodnie leci się z Londynu samolotem niż jedzie szosą z Warszawy, trzeba być siężkim frajerem żeby wracać.

Komentarzy: 8
04.10.2007 o 8:29
Jak ci tak dobrze tam za granica to tam siedź i nie oddzywaj się na temat tego co się w Polsce dzieje. Karzdy patrzy tylko swojego, a dobro całego kraju to już nie ważne. Powyjeżdżali u obcych kible sprzontają i smieją się ze w Polsce ludzie głupi i że mocher. Wszyscy teraz tacy chcą być zachodni i z wiary sie śmieją z ludzi się śmieją i nikogo juz nie szanują. Jakby PiS nie rządził to by ta chołota, te rózne czerwone i rózowe liberalne cwaniactwo do końca by wszystko dla siebie rozkradli.
04.10.2007 o 9:49
Hihi. Karzdy, mocher, chołota i kible sprzontają
Salowa, ty piąta kolumna PO jesteś, prawda?
04.10.2007 o 11:55
No i jeszcze by tfu! Murzynów nazciongali
Ale poważnie. Coraz więcej moich znajomych odkłada wyjazd “na święty nigdy”, bo po kiego grzyba mają wrzucać kasę do fonntanny skoro jakiś “Janek” wyciągnie je z wody i pójdzie na piwo. Pozdrawiam.
05.10.2007 o 10:41
Lewaki, lewaki! Nikt po was tutaj płakał nie bedzie!
05.10.2007 o 11:47
Haha, za nami nie, ale za naszymi podatkami
Lepiej wymelduj się z Unii, prawaku, bo nie mamy ochoty utrzymywać jakichś bogobojnych nieudaczników.
05.10.2007 o 2:25
@Salowa:
alez ja siedze, siedze szanowna pani. ludzie w polsce moze nie glupi, ale moher rzeczywiscie trzyma mocno.
@Oliveira:
nie czepiaj sie prezesowi elektoratu, bo cie od zwyzywa jak innych za “dowod babci”.
@lizzardo:
wiele ludzi w polsce mysli o Nowej Emigracji w kategoriach kolchozniczych: jedzie taki w wielki swiat i tylko popychadlem tam bedzie, bo polaka to kazdy chce skrzywdzic.
i wlasnie do takiego glupiego wizerunku odwoluje sie pis ze swoimi obiecankami.
@ubek_hunter:
poklikaj dookola i popytaj czy ja wygladam jak lewak. a nawet jakbym byl to co? panu to nawet nogi…
@brunorc:
tobie tam w tej twojej nowej ojczyznie latwo powiedziec, a ja tutaj platnikiem netto jestem. co do unii wplace, to moze taki maly PiSior, pociotek duzego PiSiora w polsce przechwycic.
05.10.2007 o 10:41
i przyszedł do niego i spytał- a cóżeś ty narobił?
08.10.2007 o 7:37
No wlasnie. Masz racje, niestety. Ja mam chyba gorzej, bo wyjechalam pietnascie lat temu i marzylam o dniu, kiedy bede mogla wrocic, a teraz to juz niestety nie ma dokad i po co.