Elita polskiej blogosfery
Do dzisiejszej notki skłonił mnie qatryk niedawnym wpisem na swoim blogu. Opisuje on tam pewną zabawę. Jest to zabawa, mniej więcej, pod nazwą: Pokaż palcem pięć blogów od których oka nie możesz oderwać. W akcji udziału już nie wezmę, bo termin przeleciał. Ale poza konkursem i tak mogę wymienić pięć moich przepysznych blogów.
Moja lista jest taka:
Wypas pierwszy: blog Kazika Marcinkiewicza.
W Polsce znów modne jest opowiadanie dowcipów politycznych. Pewien przjaciel przesłał mi taki: “Jaki jest szczyt chamstwa? Zaglosowac na PiS i wyjechac do Anglii”. Wobec tego Marcinkiewicz jest szczytem który nazywa się Czomolungma, Matka Gór.
Kazik osobiście zainaugurowal ten PiSi bajzel w Polsce. A potem przyleciał do Londynu się wyluzować. Na odjezdnym objasnił rodakom, że nie będzie dłużej marnował czasu w Czwartej RP, bo ona jest do dupy i go, Marcinkiewicza, nie rozwija. Dla mnie gościu jest niedoścignionym wzorem. Kiedy dorosnę, tak że zrobie sie chudy i łysy, to zostanę Marcinkiewiczem!
Wypas drugi: blog Ryśka Czerneckiego
Rysio to umysłowa sierota po ZChN. W tamtej partii był on tylko bredzącym miedzy bredzącymi. Później przesiadl się do Samoobrony i z marszu został całym think-tankiem Leppera. Jeśli nie wiecie, co znaczy określenie think-tank to podpowiadam: think-tank to znaczy umysłowy czołg. , Przyjrzyjcie się dobrze Rysiowi, w lot pojmiecie co mam na myśli.
Na marginesie o ile wiem think-tank Rysio znów jest do wziecia. Wraz z jego blogiem. Złośliwi mówią, że warto!
Wypas trzeci: blog Wojtka Wierzejskiego.
Ten blog powinien zostać objęty specjalną ochrona. Być może powinien zostać wpisany na którąś listę UNESCO. A może powinien tam stać rezerwat etnograficzny? Jesli chcecie wiedziec, jak wyobrazaja sobie Polakow inni mieszkancy Europy – zajrzyjcie na blog Wierzejskiego, Wielkiego Wodza Malutkiego Plemienia.
Wypas czwarty: blog Stasia Michalkiewicza.
Pamietacie film “Being John Malkovich”? To teraz wyobreźcie sobie jak wiele ja bym dał, żeby choć przez chwilę pobyć Stanisławem Michalkiewiczem. Jego światopogląd, jego wewnętrzna, mentalna konstytucja nie podlega żadnej dyskusji, wyłącznie kontemplacji!
Wypas piaty: blog Mariusza Tomczaka.
Pewnie wiekszość z was nie słyszała jeszcze o Tomczaku (nie, to nie TEN Tomczak). Jest on wschodzacą gwazdą. Kiedy nieuchronnie zużyje sie obecna pierwsza liga politycznego pajacowania, przyjdzie czas takich Tomczaków. Bo Polska komplenie wolna od takich egzemplarzy jest niemożliwa do wyobrażenia w żadnej realnej przyszłości.
Kiedy już Tomczak zostanie sławny, proszę pamietajcie tylko, że to ja, skromny zamorski wykształciuch, pierwszy odkrylem go dla was. I to w zamierzchlych czasach.

Komentarze: